Droga Krzyżowa zawierzenia

 

Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek, gdy rozpoczęło się wysiedlanie Polaków z Wołynia w 1944 roku nie opuścił swej diecezji i stale podkreślał, że pozostanie na Wołyniu (…) dopóki pozostanie tam choć jeden katolik. Władze NKWD doskonale zdawały sobie sprawę z roli, jaką odgrywają kapłani w społeczeństwie, dlatego szczególnie zawzięcie zmuszało duchownych do opuszczania granic ZSRR.

Biskup łucki Adolf Piotr cierpiał duchowo z powodu tego, co wydarzyło się na terenie jego diecezji. Patrzył na morze płynącej krwi, słyszał jęk licznych tysięcy katolików swojej diecezji, których mordowali hitlerowcy. Widział chmury dymu unoszące się nad płonącymi kościołami katolickimi. Swoją postawą, zachowaniem oraz wypowiadanymi słowami dodawał otuchy wiernym. Jako Głowa Kościoła w diecezji był wsparciem dla przerażonych i zagubionych ludzi.

Biskup Szelążek kierował ze spokojem swoją diecezją, a kiedy Władze Radzieckie zamknęły Kurię i Seminarium Duchowne przeniósł się do innego gmachu i tam wznowił pracę kapituły. Posyłał nowych księży do placówek, gdzie aresztowano proboszczów. Udzielał duchowego wsparcia partyzantom, a także pozwolił kapłanom diecezjalnym na posługę w wojsku, ponieważ w czasie zaistniałego konfliktu zbrojnego brakowało kapelanów, którzy nieśliby pomoc dla walczących o wolność ojczyzny żołnierzy. Poza tym Ordynariusz pozwalał księżom w konspiracji odwiedzać w szpitalu chorych i umierających, a także tych, którzy mieli być wywiezieni. Duchowni mogli dotrzeć do potrzebujących tylko w przebraniu żebraka lub narzeczonego pielęgniarki.

W czasie II wojny światowej Sługa Boży nieustannie dawał osobiste świadectwo wierności Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, dlatego w nocy z 15 na 16 stycznia 1944 roku został aresztowany. Zarzut jaki postawiono biskupowi Szelążkowi to wroga działalność na rzecz władz ZSRR oraz współpraca z Watykanem.

Sługa Boży Adolf Piotr Szelążek przebywał początkowo w więzieniu w Łukianówce, potem został przeniesiony do więzienia w Kijowie. Ksiądz Biskup wszystkie doświadczenia w więzieniu znosił z prawdziwie chrześcijańskim męstwem. Nie było w jego postawie, czy zachowaniu ani śladu przygnębienia, upadku ducha. Zawsze niewzruszony i spokojny nie opowiadał zbyt wiele o trudnościach, chcąc w ten sposób zaoszczędzić innym cierpienia. W żaden sposób nie chciał przygnębiać drugiego człowieka. Świadomy wielu okrutnych czynów dokonywanych na Polakach w miarę możliwości starał się o zapewnienie posługi duszpasterskiej zesłańcom i prowadzonym na śmierć.

Ordynariusz diecezji łuckiej odzyskał wolność 6 maja 1946 roku i został deportowany do Polski. Stało się to rzeczywistością 14 maja 1946 roku po kilkunastu miesiącach pobytu w więzieniu. Biskup Szelążek uniknął wyroku śmierci dzięki interwencji papieża Piusa XII, który wstawił się za Biskupem Łuckim poprzez delegata apostolskiego w Waszyngtonie oraz amerykańskiego sekretarza stanu.

 


Rozważania Drogi Krzyżowej

w oparciu o naukę i życie Sługi Bożego biskupa Adolfa Piotra Szelążka

 

Panie Jezu, pragnę iść za Tobą drogą krzyżową. Towarzyszyć mi będzie Twój Sługa biskup Adolf Piotr Szelążek. Chcę uczyć się od niego postawy całkowitego zawierzenia swoich spraw Tobie, który jesteś Miłością Miłosierną. Niech Twoja łaska i światło towarzyszą mi i umocnią moją wiarę. Amen.

 

SKAZANY NA ŚMIERĆ

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Pan Jezus mimo tego, że wiedział, jakie cierpienie będzie musiał znieść, nie sprzeciwiał się niesłusznemu wyrokowi. Nie powiedział ani słowa, nie krzyczał, ale przyjął z pokorą wyrok skazujący. Naśladując swojego Mistrza i Pana Biskup Łucki postąpił tak samo. Wiedział, że jego uwięzienie spowodowane jest wyłącznie sprawami kościelnymi i religijnymi, że cierpi za Chrystusa, za Kościół, za papieża Piusa XII. Przyjął to z pokorą. W liście do Ojca Świętego napisał:

Skoro się już dowiedziałem, że takie rzeczy wysunięto przeciwko mnie, niewymowna radość wypełniła moją duszę, bo to stało się znakiem dla mnie, że czeka mnie najłagodniejszy sąd Boży, że daje mi się czas do poprawy życia, zbierania zasług; więzienie stało się dla mnie – dosłownie – czyśćcem.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie przyjmować wszelkie trudności i cierpienia z pokorą i pokojem w sercu.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

PRZYJĘCIE KRZYŻA

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Często boimy się sytuacji, w które musimy włożyć trochę wysiłku. Przecież to, co teraz wydaje nam się bardzo trudne i niewykonalne, jest czymś zupełnie błahym, w porównaniu z tym, co przydarzyło się Jezusowi. Jezus uczy, aby każdy z nas nie bał się trudności, jakie napotykamy na swej życiowej drodze. Dał nam osobisty przykład, jak podjąć ciężar krzyża. Sługa Boży biskup Szelążek naśladował Jezusa, przyjmując decyzje papieża o nominacji jego osoby na Ordynariusza diecezji łuckiej na Wołyniu. Wiedział, że będzie to bardzo trudne zadanie, gdyż diecezja była zaniedbana pod względem duchowym i materialnym oraz brakowało na jej terenie kapłanów. Do sióstr Karmelitanek w Lisieux Sługa Boży napisał:

Ośmielam się (…) prosić o objęcie waszą szczególną opieką mojej diecezji i mojej osoby. Zechciejcie, Najprzewielebniejsza Matko, polecić wszystkim siostrom, by zechciały mi pomóc. (…) Jestem przekonany, że Bóg chce, abym tam się udał. A więc, chrońcie, brońcie, ratujcie moją duszę i dusze wszystkich, którzy zostali mi powierzeni.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie z odwagą podejmować trudne zadania dla zbawienia duszy mojej i uświęcenia wspólnoty Kościoła, do której przez chrzest zostałem włączony.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

PIERWSZY UPADEK

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Upadek Jezusa to doskonała lekcja dla każdego z nas. Gdy upadamy, bierzmy przykład z Pana Jezusa, który podniósł się, by iść dalej drogą miłości i wypełnić swoją misję zbawienia ludzkości. Podnosząc się z grzechu i duchowych słabości, walcząc w nałogami okazujemy miłość Bogu, a przez naszą wytrwałość okazujemy, jak wiele nauczył nas Jego upadek pod krzyżem. Sługa Boży biskup Szelążek wzrastał w osobistej przyjaźni z Jezusem, a kiedy został Ordynariuszem diecezji łuckiej na Wołyniu, wykazał szczególną troskę o odnowę duchową i pogłębienie życia religijnego diecezjan. Chciał, by wierni podnieśli się duchowo i zbliżyli do Boga, który jest jedynym źródłem szczęścia. W jednym ze swoich listów pasterskich napisał:

W duszach katolików zbudzić się musi prawdziwie synowskie przywiązanie do Pana Boga, najpełniejsza ufność, bezgraniczne zdanie się na wolę Bożą. W stosunku do Boga powinna człowieka charakteryzować postawa dziecka, które ufa bezgranicznie i kocha.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Chcę być blisko Ciebie i dbać o intymną relacje z Tobą na modlitwie. Jestem Twoim umiłowanym dzieckiem. Ufam Ci całym sercem!

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

SPOTKANIE Z MATKĄ

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Rodzicom największy ból sprawia widok dziecka, kiedy jest w potrzebie, a oni nie są wstanie mu pomóc. Tak właśnie czuła się Maryja. Cierpiała patrząc na Jezusa. Chciała Go pocieszyć, wesprzeć swoją obecnością i matczynym współczuciem. Najświętsza Maryja Panna pragnie być blisko każdego człowieka i wspierać go w pielgrzymce do nieba swoim wstawiennictwem u Boga, modlitwą i matczyną czułością. Sługa Boży biskup Adolf Piotr często zwracał się na modlitwie do Maryi i szukał w Jej Niepokalanym Sercu wsparcia, szczególnie w chwilach cierpienia. W jednym z rękopisów kazania napisał:

O Jezu, Tyś sprawił, że pośrednictwo Twojej Matki Przeczystej jest wszechmocne. Tyś sprawił, że Twoja Męka i Krew otoczyła Najświętszą Pannę wieńcem świętości i chwały. Maryja będzie zatem dla nas w każdej przygodzie duchowej i doczesnej tęczą zwiastującą pogodne chwile. Jej się polecajmy z ufnością, a zawiedzionymi nie będziemy.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie z ufnością powierzać wszystkie moje troski i zmartwienia Najświętszej Maryi Pannie, która jest Ucieczką grzeszników i Pocieszycielką strapionych.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

POMOC SZYMONA

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Gdy Jezus potrzebował pomocy, zjawił się zupełnie nieznany człowiek imieniem Szymon, który pochodził z Cyreny. On jeden miał odwagę wyrwać się z tłumu, by pomóc zmęczonemu Jezusowi. Do współczesnego Szymona z Cyreny możemy porównać Sługę Bożego Adolfa Piotra Szelążka, który prowadził w swojej posłudze kapłańskiej szeroką działalność dobroczynną i charytatywną. Sługa Boży Adolf Piotr zakładał liczne organizacje wspomagające ubogich, okazywał miłosierdzie względem opuszczonych, doświadczonych przez los lub dotkniętych chorobą. Pomagał robotnikom, dzieciom i osobom w podeszłym wieku. Potrafił dostrzec cierpienie i ból drugiego człowieka. Podczas kazania wygłoszonego na Kongresie Eucharystycznym w Pułtusku Sługa Boży Szelążek powiedział:

Jak kamyk rzucony na lustrzaną taflę wody, wywołuje falę, która płynie w dal, podobnie każdy czyn, każde słowo, każde nawet najmniejsze spojrzenie i myśl wywołują skutki w całym społeczeństwie, skutki, które dosłownie można powiedzieć: idą w nieskończoność.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie zauważać smutek i cierpienie innych oraz pomagać im przez modlitwę, dobre słowo, uśmiech i uczynek miłosierdzia.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

GEST WERONIKI

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Weronika była odważną kobietą. Przedarła się przez tłum nienawistnych ludzi, minęła okrutnych żołnierzy i otarła chustą zmęczoną twarz Jezusa. Był to gest miłości wobec bliźniego będącego w potrzebie. Na jej chuście pojawiło się wtedy odbicie Pana. Było to podziękowanie za jej odwagę i dobroć. Twarz Jezusa odbija się w naszych duszach, gdy modlimy się, czynimy dobro i przebaczamy sobie wzajemnie, gdy z miłością wypełniamy swoje powołanie. Oblicze Jezusa zajaśniało na twarzy Sługi Bożego Adolfa Piotra Szelążka. Było widoczne dla innych ludzi w jego postawie i słowach. Ordynariusz chełmiński biskup Kazimierz Kowalski wspominając Adolfa Piotra Szelążka powiedział:

Jego postać i tryb życia codziennie uświadamiały nam, że istotnym zadaniem kapłana jest być pośrednikiem pomiędzy Bogiem i ludźmi. Głęboka wiara i światła wiedza księdza biskupa Szelążka były siłą, którą wpływał na swoje otoczenie, na kapłanów i swoich diecezjan. Do Boga ich zbliżał i Boga im przypominał.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie wiernie kroczyć drogą mojego osobistego powołania i pomóż mi świadczyć o Tobie z miłością drugiemu człowiekowi.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

DRUGI UPADEK

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Jezus kolejny raz upadł. Z trudem powstaje i idzie dalej drogą, która ma przynieść zbawienie całemu światu. Nigdy nie traci nadziei, wciąż ufa słabemu człowiekowi i liczy na jego poprawę. Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek bardzo dbał o formacja duchową kapłanów swojej diecezji. Był przekonany, że odnowa Kościoła i pogłębienie życia religijnego mogą się dokonać tylko przez odrodzenie duchowieństwa, które pełni posługę służebną wobec ludu. Biskup Adolf Piotr wymagał od kapłanów posłuszeństwa i pobożności, dając przykład własnym postępowaniem. Wobec uchybień i odstępstw kapłanów interweniował osobiście prośbą, modlitwą, a gdy zaistniała taka konieczność na kolanach prosił, aby poprawili swoje życie. Napisał:

Pasterze Kościoła choć podlegają różnym słabością, to jednak nie tylko na ludzkich opierają się siłach w kierowaniu Kościołem, ale na mocy Chrystusa. Jezus Chrystus rządzi Kościołem przez swego Ducha.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Spraw, bym gorliwie modlił się za kapłanów.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

PŁACZĄCE NIEWIASTY

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Kobiety z Jerozolimy litują się nad Jezusem. On jednak nie pozwala im cierpieć razem z sobą. Zbawiciel zachęca, by kobiety zatroszczyły się o swoje dusze. Pragnie, aby wzrastały duchowo, dojrzewały do pełni wiary, a nie zatrzymywały się na uczuciach i emocjach. Biskup Adolf Piotr nie poddał się zastraszeniu, gdy próbowano wymusić jego wyjazd z terenów Wołynia. Nie poddał się lękowi i zwątpieniu. Nie uległ obawom dotyczącym przyszłości. Sługa Boży pozostał z ludem, by towarzyszyć im w cierpieniu i pomagać w przyjęciu krzyża oraz umacniać ich wiarę. Z wiarą i nadzieją przyjmował doświadczenia i ufał bezgranicznie Bogu. Napisał:

Nie martw się niczym. Wszystko będzie dobrze. Wszystko dzieje się według planu Bożego. On potrafi wyprowadzić dobro ze złego. Zachowajmy pogodę ducha. Aby ją zachować w chwilach krytycznych, trzeba ją zachowywać stale.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Obdarz mnie umiejętnością okazywania współczucia drugiemu człowiekowi oraz męstwem potrzebnym w znoszeniu cierpień i codziennych trudów życia.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

TRZECI UPADEK

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Jezus upadł już trzeci raz. Ludzie otaczający leżącego Syna Bożego są nieczuli i okrutni. Śmieją się i szydzą z Jezusa. On z pokorą i miłością znosi to cierpienie, bo kocha każdego człowieka, także tego, który Go krzywdzi. Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek na wzór Chrystusa przyjął z wiarą doświadczenie pobytu w więzieniu. Początkowo przebywał w więzieniu w Łukianówce. W przepełnionych celach było pełno pluskiew i wszy. Biskup Adolf Piotr miał swoje miejsce w kącie ogólnej sali, koło drzwi w pobliżu paraszy, czyli kubła na nieczystości. Był wyniszczony z powodu głodu i przemęczony z powodu długich przesłuchań. Chorował i kaszlał, a pomimo to wciąż ufał Bogu i okazywał miłosierdzie współwięźniom oraz przebaczenie osobom, które go uwięziły. Nigdy nie słyszano słów skargi z ust Księdza Biskupa. Osobiste świadectwo postawy miłosierdzia wobec tych, którzy go prześladowali zrelacjonował ksiądz Wojas, który przybył po deportowanego Biskupa Szelążka na dworzec w Kielcach:

Biskup powiedział, że z Kijowa do granicy wieźli go ludzie z NKWD, a od granicy do Kielc – ci panowie z UB. Biskup Szelążek poprosił mnie, abym zaprosił ich na herbatę i dał im coś do zjedzenia. Mówił: „Ci panowie od granicy mi towarzyszą. Oni są głodni.”

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie przebaczać tym, którzy mnie skrzywdzili i wypełnij moje serce bezinteresowną miłością.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

OBANŻENIE Z SZAT

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Jezus nie ma już nic, nawet ubrania. Pozbawili Go wszystkiego. Opuszczony przez ludzi, samotny i cierpiący, stoi przy krzyżu gotowy oddać jeszcze więcej – swoje życie. Jezus całkowicie zdał się na wolę Ojca, który najlepiej wie, jak ocalić i zbawić ludzi. Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek również doświadczył ogołocenia ze wszystkiego, co posiadał i kochał. Został wygnany ze swojej diecezji i deportowany. Odebrani mu zostali kapłani, z którymi współpracował, a przede wszystkim lud, któremu z poświeceniem służył. Biskup Wołynia, jak Jezus obnażony z szat i całkowicie zależny od innych, stanął w progach Zamku Bierzgłowskiego zdany całkowicie na życzliwość i pomoc drugiego człowieka. W liście do Matki Bernardy Nakonowskiej napisał:

Pan Jezus jest z tobą… najbardziej wówczas, gdy… krzyżami obdarza. Trzeba mieć wielką ufność w Opatrzność Bożą.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Spraw, mocą swojej łaski, bym był gotowy oddać Tobie wszystko, co posiadam.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

PRZYBICIE DO KRZYŻA

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Ręce i nogi Pana Jezusa zostały przybite gwoździami do krzyża. Ból przeszywał Jego święte Ciało, które zostało brutalnie unieruchomione. Jezus cierpiał przybity do krzyża fizycznie i duchowo. Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek przeżywał misterium męki Pana Jezusa na krzyżu nie tylko, kiedy sprawował Eucharystię, ale również w doświadczeniu tęsknoty za swoją diecezją. Wciąż miał nadzieję, że powróci na tereny Wołynia, a jego diecezja odrodzi się  ze zgliszczy i popiołów. Niestety sytuacja polityczna nie zmieniła się, a Sługa Boży posuwając się w latach coraz częściej doświadczał słabości swojego ciała. Jego duch za to, umacniał się coraz bardziej i jednoczył z Panem Jezusem. Krzyż był dla biskupa Szelążka szkołą miłości, dlatego w jednej ze swoich homilii powiedział:

Z modlitwą na ustach stajemy pod krzyżem. Uczucie czci i podziwu wstrząsa do głębi naszą duszą, bo MIŁOŚĆ do krzyża przybiła Jezusa.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie czerpać siłę i moc w drodze do nieba z Eucharystii i adoracji krzyża.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

ŚMIERĆ NA KRZYŻU

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Zrobiło się nagle bardzo ciemno i cicho. Świat pogrążył się w smutku. Nasz Pan umarł na krzyżu. Śmierć Baranka Bożego przyniosła ocalenie całemu światu, oczyściła nasze serca z grzechu. W chwili śmierci Jezusowi towarzyszyły najbliższe osoby – Jego Matka Maryja, św. Jan i Maria Magdalena. Przy śmierci Sługi Bożego Adolfa Piotra Szelążka były obecne siostry franciszkanki, które opiekowały się nim na co dzień oraz ks. prałat Kobyłecki i ks. kanonik Ławrynowicz. Konanie biskupa Szelążka było ciche i spokojne. Zmarł w Zamku Bierzgłowskim, daleko od swojej diecezji, trzymając w ręku różaniec. Sługa Boży biskup Adolf Piotr przez chrzest zanurzony w misterium śmierci i zmartwychwstania Jezusa, upodobnił się do swego Mistrza zarówno w życiu, jak i w umieraniu. Było to możliwe dzięki cnocie miłości, ponieważ jak napisał Sługa Boży Szelążek:

Miłość ma ten przywilej, że do niej należy zwycięstwo ostateczne!

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Dziękuję Ci za łaski, jakimi mnie obdarzasz. Spraw, by w chwili śmierci moje serce było wypełnione miłością i gotowe na spotkanie z Tobą.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

ZDJĘCIE Z KRZYŻA

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Cierpienie Jezusa dobiegło końca. Nie bolą Go już ręce, nogi. Ciało przestało krwawić. Pana Jezusa zdjęto z krzyża i Maryja mogła nareszcie otulić Go swoimi ramionami. Nasz Pan został położony w grobie wykutym w skale. Sługa Boży biskup Szelążek również mógł odpocząć po trudach ziemskiego pielgrzymowania. Jego ciało zostało złożone w kościele św. Jakuba w Toruniu. Trumnę umieszczono w podziemiach, ale nie zamknięto ich, tak by sarkofag mógł być widoczny dla wiernych, którzy licznie przybywali do kościoła. Biskup Adolf Piotr wypełnił do końca zadania powierzone mu przez Chrystusa. Był dumny z tego, że jest chrześcijaninem, kapłanem, ordynariuszem diecezji łuckiej na Wołyniu. Potwierdził to w słowach jednej ze swoich homilii:

Gdy chodzi o to, do czego jestem zobowiązany względem Boga, świat nie będzie miał żadnej nade mną władzy, a pełniąc obowiązki chrześcijanina nie stanę się przez to ani śmieszny, ani dziwaczny, ale będę WOLNY.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Naucz mnie wsłuchiwać się w natchnienia Ducha Świętego i postępować zgodnie z Jego wskazówkami.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

SPOCZYNEK W GROBIE

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją – świat odkupić raczył.

 

Ciało Pana Jezusa jest już w grobie. Przestał nauczać i uzdrawiać. Leży w ciemnej jaskini zabezpieczonej ogromnym kamieniem. Jednak grób za chwilę opustoszeje. Chrystus objawi swoją moc i siłę w tajemnicy zmartwychwstania. Dobra Nowina o Jego zwycięstwie nad grzechem i śmiercią głoszona jest na całym świecie. Ciało Sługi Bożego biskup Adolfa Piotra spoczywa w kościele św. Jakuba w Toruniu, ale pamięć o nim jest wciąż żywa. Wierni diecezji łuckiej i toruńskiej, kapłani i osoby konsekrowane wspominają jego święte życie oraz nauczanie. Mają nadzieje, że wkrótce zostanie ogłoszony błogosławionym we wspólnocie Kościoła Katolickiego. W tym oczekiwaniu niech towarzyszą nam słowa biskupa Szelążka:

Gdy się kocha Boga, Kościół, swoją Ojczyznę, braci, gdy się kocha wszystko co wielkie, dobre i piękne – nosi się w duszy źródło działania, którego nikt nie zdoła zniszczyć.

 

Osobista modlitwa w ciszy.

 

Miłości Miłosierna, upodobnij mnie do siebie i pomóż mi wzrastać w postawie całkowitego zawierzenia, w której trwał Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek. Spraw, bym na wzór biskupa Adolfa Piotra stał się świadkiem wiary, nadziei i miłości we współczesnym świecie.

 

Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 


 

ZAKOŃCZENIE:

Boże, Ojcze Wszechmogący, który obdarzyłeś sługę swego
Biskupa Adolfa Piotra pełnią Chrystusowego kapłaństwa,
mądrością w służbie Kościołowi,
dobrocią serca wobec ubogich i pokrzywdzonych
oraz ukochaniem drogi duchowego dziecięctwa,
spraw, abyśmy wsparci jego przykładem
stale wzrastali w wierze
oraz w miłości Boga i bliźniego.
Pozwól nam cieszyć się jego chwałą w niebie i udziel łask,
o które Cię za jego przyczyną z pokorą i ufnością prosimy.
Amen.

 

Tekst rozważań i grafika: s. Bogumiła Urszula Ptasińska CST

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *