Muzeum Josepha Conrada w Berdyczowie

Terezjanka – siostra Kamila Dziś, prowadzi od kilku lat Muzeum Josepha Konrada w Berdyczowie. Zaproszona została do współpracy przez ojców Karmelitów, którzy użyczyli miejsca dla tego muzeum w pomieszczeniach swojego klasztoru przy Sanktuarium Matki Boskiej Berdyczowskiej (Szkaplerznej). Berdyczów to miejsce narodzin i pierwszych czterech lat życia słynnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia – Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego, który przybrał artystyczny pseudonim Joseph Conrad. Posłuchajmy krótkiej historii życia tego pisarza opowiedzianej przez siostrę Kamilę.


MUZEUM JOSEPHA CONRADA-KORZENIOWSKIEGO
W BERDYCZOWIE

28 czerwca 2015 roku nastąpiło długo oczekiwane, oficjalne otwarcie stałej ekspozycji w Muzeum Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Berdyczowie na ziemi żytomierskiej. Inicjatywa profesora Zdzisława Najdera wspierana przez Towarzystwa Conradowskie Polskie, Brytyjskie i Francuskie, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej i wreszcie przez władze ukraińskie, znalazła, po wielu latach (oficjalne rozmowy rozpoczęto w 1998 roku), uroczysty finał. 

Ekspozycja mieści się w odbudowanym budynku przybramnym klasztoru Karmelitów Bosych, którzy opiekują się Sanktuarium Matki Bożej Berdyczowskiej. Zarówno kościół, jak i klasztor zostały objęte projektem rewaloryzacyjnym, realizowanym w ramach Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Dziedzictwo Kulturowe”, finansowanym ze środków ministerialnych, które pochodzą bezpośrednio z budżetu Państwa Polskiego. Wernisaż ekspozycji poświęconej pisarzowi, który przyszedł na świat 3 grudnia 1857 roku w Berdyczowie właśnie, był tym świetniejszy, że uczestnicy mogli w całej pełni podziwiać odrestaurowaną, przepiękną barokową fasadę kościoła oraz zrekonstruowane, wcześniej całkowicie zrujnowane wnętrze świątyni. Uroczystość otwarcia Muzeum Josepha Conrada-Korzeniowskiego, rozpoczęta mszą świętą w intencji Polonii i Polaków celebrowaną przez ojca przybyłego z Sewastopola, zbiegła się z XVI Dniami Kultury Polskiej w Berdyczowie, Dniami Miasta, Dniem Konstytucji i Dniem Młodzieży. Zgromadziła zatem bardzo liczne grono widzów i przedstawicieli władz. Byli wśród nich m.in. dyrektor generalny MKiDN, Jacek Olbrycht, zastępca ministra kultury Ukrainy, Igor Lichowyj, zastępczyni dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w MKiDN, Dorota Janiszewska-Jakubiak, konsul generalny RP w Winnicy, Krzysztof Świderek, mer Berdyczowa, Wasyl Mazur, delegaci parlamentu Ukrainy i gubernatora Żytomierszczyzny oraz przedstawiciele władz miast partnerskich Berdyczowa – Jaworza i Siedlec, a także członek zarządu województwa Dolnośląskiego, Tadeusz Samborski.

Wystawę stałą w Muzeum Josepha Conrada-Korzeniowskiego, sfinansowaną przez MKiDN, przygotowało Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Autorką scenariusza jest kustosz Muzeum Literatury, Elżbieta Szymańska, komisarzami – kustosz Piotr Prasuła i, w ostatniej fazie, kustosz Grażyna Ryfka, projekt plastyczny stworzył Adam Orlewicz, zaś realizację ekspozycji powierzono firmie Fabryka Dekoracji z Krakowa.

Przygotowanie wystawy nie było łatwe i nie udało by się, gdyby nie konsultacja naukowa wybitnego znawcy życia i dzieła Conrada, autora najlepszej biografii pisarza, profesora Zdzisława Najdera. Zgromadzona przez Profesora, w czasie wielu lat badań naukowych, wiedza stanowiła punkt wyjścia do pracy nad scenariuszem. Niewielka powierzchnia ekspozycji, brak oryginalnych eksponatów, oczekiwania, że wystawa w Berdyczowie dostarczy kompendium wiedzy o Conradzie i jego dziele w nowoczesnej formie atrakcyjnej dla współczesnego widza oraz konieczność prezentacji w trzech językach (polskim, ukraińskim i angielskim) sprawiły, że stanęliśmy przed prawdziwym wyzwaniem.

Ostatecznie opowieść o wielkim Polaku i wybitnym twórcy literatury angielskiej została podzielona na trzy części. Przyjęłam zasadę, że komentarzem do każdego fragmentu wystawy są słowa Josepha Conrada-Korzeniowskiego – cytaty z jego utworów i listów lub z wypowiedzi osób blisko związanych z pisarzem. Jednocześnie starałam się, aby ekspozycja każdemu zwiedzającemu dostarczała jak najszerszą, udokumentowaną wiedzę o życiu i twórczości autora „Lorda Jima”. Jedynym rozwiązaniem możliwym na niewielkiej powierzchni było wykorzystanie multimediów. Konsekwentnie proponujemy przechodzenie od ogółu do szczegółu – od prezentacji, które są częścią scenografii i przekazują nie tylko wiedzę, ale i emocje, do dotykowych ekranów, których zawartość pozwala na wybór i dokładniejsze poznanie konkretnych tematów.

Część pierwsza ekspozycji obejmuje lata 1857-1874: od wczesnego dzieciństwa Konrada Korzeniowskiego na ziemi ukraińskiej, poprzez trudny los dziecka towarzyszącego na zesłaniu rodzicom skazanym przez carskie władze za działalność niepodległościową i egzystencję sieroty pod opieką krewnych, po wyjazd z Krakowa do Marsylii – „na morze”. Istotne było przytoczenie dokumentów potwierdzających urodziny przyszłego pisarza w Berdyczowie – jest to strona z notatnika Tadeusza Bobrowskiego „Dla wiadomości Kochanego Siostrzeńca Mojego”, piszącego „urodziłeś się w Berdyczowie” i pośrednio wypis z ksiąg metrykalnych parafii żytomierskiej podający m.in. informację, że Konrad Korzeniowski został „ochrzczony tylko z wody przez księdza Jana Romańskiego, karmelitę z klasztoru berdyczowskiego”. Pierwszą część wystawy rozpoczyna cytat z opowiadania „Siostry”: Bajeczna rozległość tej krainy narzucała się z uporem odwiecznej prawdy – wsiąkała w podświadomość dziecka, zabarwiała jego dziecinne myśli i uczucia, napełniała treścią pustkę duszy.. , przypominający, że pierwsze niebo, które zobaczył pisarz, było niebem nad Żytomierszczyzną. Prezentowane są miejsca, z którymi związany był Konrad Korzeniowski w dzieciństwie i młodości, jego rodzina i dramatyczna historia najbliższych, zaangażowanych w działalność niepodległościową.

Zakończeniem tej części wystawy jest powiększenie krakowskiej fotografii przyszłego pisarza z 1874 roku, zrobionej tuż przed wyruszeniem Konrada Korzeniowskiego do Marsylii. Dramatyzm decyzji o opuszczeniu Polski podjętej wśród gromów rzucanych … przez wszystkich ludzi, otwierającej zupełnie nowy niepojęty dla nich rodzaj życia, które uwiodło mnie tak tajemniczo i sprowadziło z drogi posłuszeństwa podkreśla scenografia – kręgi, które są symboliczną bramą przejścia między dwoma niezwykle różniącymi się światami i korespondują z cytatem z „Lorda Jima”: Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem – i tak zawsze – usque ad finem…

Druga część ekspozycji prezentuje dwadzieścia „morskich lat” Konrada Korzeniowskiego – czas między rokiem 1874, gdy jego portem macierzystym stała się Marsylia a rokiem 1894, gdy ostatecznie zszedł na ląd, mając patent kapitana brytyjskiej marynarki handlowej. Bardzo istotne było tu wykazanie, że mimo lat spędzonych przez przyszłego autora „Jądra ciemności” na morzu, nie sposób zaliczyć Josepha Conrada do grona pisarzy marynistycznych. Sugeruje to prezentacja, która pokazując wydania kolejnych tomów prozy, przytacza jego słowa: Prawdę mówiąc, bardzo niewiele napisałem o morzu, gdyby policzyć strony. Stanowiło ono scenerię, ale nie cel mojej pracy. („Przedmowa do Krótszych opowieści”). Jednocześnie dokumentujemy, na ile to było możliwe, przebieg morskiej kariery Konrada Korzeniowskiego – wizerunki statków, widoki portów, mapę i kronikę morskich podróży, ze szczególnym uwzględnieniem wędrówki przez kraj i rzekę Kongo, która zaowocuje opowiadaniem „Jądro ciemności”. W tej części wystawy znajduje się jedyny w muzeum oryginalny eksponat bezpośrednio związany z Conradem – fragment poszycia statku „Otago”, którego był kapitanem w latach 1888 – 1889 – wypożyczony ze zbiorów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Część trzecia ekspozycji przywołuje trzy dziesięciolecia pracy pisarskiej i życia prywatnego Josepha Conrada – lata 1894 – 1924. I znów ciężar szczegółowej informacji przejęły ekrany dotykowe zawierające kronikę wydarzeń literackich (wydania kolejnych utworów z cytatami i krótkim komentarzami) i osobistych (z fotograficznymi wizerunkami kolejnych domów pisarza w Anglii, fotografiami najbliższych – żony i synów). Początkiem opowieści jest tu wydanie w 1895 roku pierwszej powieści „Szaleństwo Almayera”, pisanej z przerwami od 1889 roku, zakończonej w roku 1894. Wydając tę powieść Konrad Korzeniowski po raz pierwszy użył pseudonimu Joseph Conrad. Zakończeniem jest śmierć pisarza w Oswalds, 3 sierpnia 1924 roku. W warstwie scenograficznej dominuje powiększenie jednej z ostatnich fotografii Josepha Conrada-Korzeniowskiego z 1924 roku, skomentowanej cytatem z „Jądra ciemności”: Żyjemy tak, jak śnimy – samotni…

Podsumowaniem i zakończeniem ekspozycji jest dostępny w formie elektronicznej i, podobnie jak wszystkie teksty na wystawie, prezentowany w trzech językach, przygotowany specjalnie dla Muzeum w Berdyczowie , ilustrowany artykuł dr. Juliusza Pielichowskiego z Ośrodka Badania i Dokumentacji Twórczości Josepha Conrada Uniwersytetu Jagiellońskiego – „Conrad w literaturze światowej”, omawiający m.in. literackie inspiracje, krąg przyjaciół, znaczenie pisarza na scenie międzynarodowej, historyczne i współczesne prace krytyczne i badania biografów. Przytoczone tu opinie wielkich pisarzy stanowią nawiązanie do wypowiedzi Tomasza Manna, otwierającej ekspozycję: Gdy słyszę, jak nazywają mnie „największym prozaikiem epoki”, zasłaniam twarz zawstydzony. Nonsens! To nie ja nim byłem; był nim Joseph Conrad, o czym powinno się wiedzieć.

IMG_9476-3 IMG_9480-5 IMG_9489-10
IMG_9505-14 OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Autorzy wystawy: scenariusz: Elżbieta Szymańska, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie; projekt plastyczny: Adam Orlewicz; konsultacja naukowa prof. Zdzisław Najder, komisarzostwo: Piotr Prasuła, Grażyna Ryfka; multimedia: Łukasz Kamieniak, Marcin Frontczak; tłumaczenia: na język ukraiński – Aleksander Owerczuk, na język angielski – Magda Iwińska.

Materiały ikonograficzne ze zbiorów: Muzeum Literatury w Warszawie, Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, Biblioteki Beinecke Uniwersytetu Yale, Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, Narodowego Muzeum Morskiego w Greenwich (Londyn), Towarzystwa Conradowskiego w Londynie oraz z archiwum prof. Zdzisława Najdera.

Muzeum Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Berdyczowie zostało sfinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej.

oprac. Elżbieta Szymańska   |   źródło: Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *