Nieznana patronka

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus kojarzy się nam zazwyczaj z przesłaniem małej drogi i deszczem różanych łask. Dość często kojarzymy, że jest najmłodszym Doktorem Kościoła Powszechnego. Wiele osób pamięta, że bardzo młodo zmarła w zakonie karmelitańskim w północnej Normandii. Najczęściej jednak kojarzy się nam, jako patronka misji i misjonarzy. Jednakże bardzo mało osób wie, że Teresa z Lisieux jest również patronką osób przygotowujących się do I Komunii świętej. Z jakiego powodu młoda karmelitanka z Francji patronuje dzieciom przygotowującym się do spotkania z Jezusem obecnym w Eucharystii? Powód jest jeden. Święta Teresa Martin od wczesnego dzieciństwa kochała Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, a Chleba Eucharystycznego pragnęła bardziej niż czegokolwiek innego na świecie.

 

 

Podstawowe wzorce zachowań religijnych wynosimy z domu rodzinnego. Tak było w przypadku św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Wychowała się w bardzo pobożnej katolickiej rodzinie. Jej świeci rodzice Ludwik i Zelia Martin oraz starsze rodzeństwo nauczyli Teresę szacunku i czci do Najświętszej Eucharystii. Państwo Martin codziennie uczestniczyli we Mszy Świętej, a Teresa nie mogła się doczekać dnia, kiedy będzie mogła pójść razem z nimi na Eucharystię. W niedziele św. Teresa z niecierpliwością wyglądała powrotu siostry Celiny z kościoła, która przynosiła jej pobłogosławiony chleb. We Francji rozdawanie poświęconego chleba było starym zwyczajem. Podczas świąt były to słodkie drożdżowe bułeczki. Mała Tereska spożywała go z wielkim nabożeństwem, przeżywając w ten sposób “swoją mszę świętą”. Zdarzało się czasem, że Celina zbyt późno przychodziła do kościoła i nie było już chlebków. Wówczas na prośbę najmłodszej siostry Celina sama przygotowywała święty chleb, by Tereska mogła odprawić “swoją mszę świętą”.

„Celina wchodzi na krzesło, otwiera szafkę, bierze chleb, kroi mały kęs i bardzo poważnie odmawia nad nim Zdrowaś Maryjo, potem mi go podaje, a ja, zrobiwszy nim znak Krzyża, zjadam go bardzo pobożnie i stwierdzam, że ma on smak święconego chleba.

     

 

Św. Teresa dowiedziała się z katechizmu, że Pan Jezus ustanowił Eucharystię po to, aby uobecniać pośród nas ofiarę, w której wydał za nas samego siebie na krzyżu, a także, by przebywać pośród nas w swoim Ciele. Starsze siostry przekazały Teresie tajemnicę wiary, że Jezus stał się obecny wśród nas pod postacią chleba, aby być dla nas pokarmem. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus zgłębiała te aspekty Eucharystii przez całe swoje życie. Zachwycała się obecnością Boga w Najświętszym Sakramencie. Święta Zelia opisała w liście do Pauliny z 10 maja 1877 roku niezwykły dialog pomiędzy najmłodszymi córkami:

„Pewnego dnia Celina zapytała: Jak to się dzieje, że dobry Bóg może być w tak małej hostii? Mała odpowiedziała: To wcale nie takie dziwne, ponieważ dobry Bóg jest Wszechmocny. – Co to znaczy Wszechmocny? – No, to znaczy, że robi On wszystko co chce!”

Jeszcze przed wstąpieniem do Karmelu św. Teresa codziennie razem z ojcem nawiedzała Najświętszy Sakrament w różnych kościołach. Wpatrywała się w oblicze swojego ojca, który ze łzami w oczach adorował Jezusa. Świadectwo wiary Ludwika Martin w obecność Boga w Sakramencie Eucharystii, jego żarliwa modlitwa i pełna skupienia adoracja w znaczący sposób wpłynęły na kształtowanie się w św. Teresie postawy umiłowania Eucharystii.

 

     

 

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus bardzo lubiła sypać Bogu kwiaty podczas procesji Bożego Ciała. Miała specjalną białą sukienkę na tę okazję. Cieszyła się, gdy rzucone płatki dotykały monstrancji z Najświętszym Sakramentem. Do swojej Pierwszej Komunii św. Teresa przygotowywała się bardzo starannie, a nawet drobiazgowo. Początkową formacją duchową zajmowała się jej ukochana matka, a po śmierci św. Zeli troskliwą opieką otoczyły ją starsze siostry: Maria i Paulina. Teresa bardzo pragnęła przystąpić do Pierwszej Komunii świętej razem ze starszą o cztery lata siostrą Celiną. Przysłuchiwała się naukom katechizmu, które przez trzy lata pobierała Celina. Maria próbowała ją przekonać, że jest jeszcze za mała. Wówczas mała Tereska zapytała:

„Czyż cztery lata życia to zbyt mało, aby móc przygotować się na przyjęcie Boga?”

Teresa towarzyszyła duchowo swojej siostrze i przeżyła jej pierwszą Komunię, tak jakby sama zjednoczyła się z Jezusem w Eucharystii.

 

     

 

Prawdziwa Pierwsza Komunia św. Teresy miała miejsce 4 lata później – 8 maja 1884 roku. Paulina była już wtedy w Karmelu. W listach oraz poprzez przygotowaną przez siebie specjalną książeczkę zachęcała Teresę do wzbudzania aktów strzelistych i pobożnych praktyk. W ten sposób uwrażliwiała młodszą siostrę na dar Eucharystii. Święta Teresa pragnęła ofiarować Jezusowi w dniu Pierwszej Komunii swoje modlitwy i pobożne praktyki, jako bukiet najpiękniejszych kwiatów. Głęboko przeżyła spowiedź generalną, a sam dzień przyjęcia Komunii św. uznała za najpiękniejszy spośród wszystkich dni. W Dziejach duszy zanotowała:

„Ach! Jakże słodki był dla mej duszy pierwszy pocałunek Jezusa! Tego dnia nie było to już spojrzenie, ale zjednoczenie; nie było już dwojga; Teresa znikła jak kropla wody w głębinach oceanu. Pozostał sam Jezus”.

Św. Teresa musiała czekać prawie cały miesiąc na drugie spotkanie z Chrystusem Eucharystycznym, ponieważ w tamtych czasach nie można było przyjmować Komunii świętej codziennie. Jakaż była zatem jej radość, kiedy spowiednik pozwolił jej przystępować do Stołu Eucharystycznego we wszystkie większe święta, a rok po Pierwszej Komunii św. – cztery razy w tygodniu i piąty raz, jeśli w danym tygodniu wypadnie wielkie święto. Teresa postanowiła, że nie opuści żadnej Komunii świętej, na którą pozwoli jej spowiednik. Nigdy jednak nie poprosiła z własnej inicjatywy spowiednika o pozwolenie na przyjęcie Komunii. Później zrozumiała, że niewłaściwie postąpiła.

„Nie miałam wtedy śmiałości, którą mam teraz; gdyby tak było, to postępowałabym inaczej, uważałabym bowiem, że spowiednikowi powinno się powiedzieć o pragnieniu przyjęcia Boga, bo przecież nie po to codziennie zstępuje On z nieba, by pozostać w złotym kielichu, lecz po to, by do innego wejść nieba, które jest Mu nieskończenie droższe, do nieba naszej duszy”.

Św. Teresa stopniowo wzrastała w wierze i miłości do Jezusa Eucharystycznego. W dniu wstąpienia do Karmelu, podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu, w obecności Jezusa ukrytego w hostii wypowiedziała wszystkie intencje, z którymi wstępowała do zakonu.

 

             

 

Św. Teresa świadoma obecności Jezus w jej sercu oraz świadoma swojej niedoskonałości i słabości, prosiła, by Najświętsza Maryja Panna, święci i całe niebo razem z nią uwielbiali Jezusa podczas dziękczynienia po komunii. Pragnęła stać się “cząstką Jezusa Hostii”, a kiedy dowiedziała się od siostry Celiny o zaniedbanym w jakimś kościele tabernakulum, odpisała jej:

„Uczyńmy z naszych serc małe tabernakulum, w którym Jezus będzie mógł się schronić”.

Z kontemplacji Najświętszego Sakramentu zrodził się, jeden z najbardziej znanych jej poematów “Żyć miłością”:

Żyć miłością, to jest Królu Chwały

Żyć Twoim życiem – wesele przeczyste!

Jak Ty ukryty żyjesz w hostii białej

Tak ja pragnę się ukryć z Tobą, o Chryste!

Dwom miłośnikom samotności potrzeba

Sercem, przy drogim sercu, dnie i noce trwają.

Spojrzenie Twoje całą mą radością,

W nim tu na ziemi mam przedsmak nieba.

Żyję miłością!

 

Mimo tak wielkiego umiłowania Komunii świętej Teresa z Lisieux z pokorą przyjęła fakt, iż w ostatnich dniach życia nie mogła jej przyjmować. Postępująca choroba gruźlicy spowodowała, że nie mogła nic przyjmować do ust. Trzy miesiące przed śmiercią napisała krótki liryk, w którym wyraziła pragnienie śmierci z miłości w momencie zjednoczenia z Jezusem w Komunii świętej:

Ty, który znasz moją krańcową małość,

Nie obawiasz się uniżyć ku mnie!

Przyjdź do mojego serca, o Hostio biała, którą kocham,

Przyjdź do mojego serca, ono Ciebie pragnie!

Ach! Chciałabym, żeby twoja dobroć pozwoliła mi

Umrzeć z miłości po takiej łasce.

Jezu! Usłysz wołanie mojej czułości.

Przyjdź do mego serca!

 

Rodzice, kapłani i katecheci przygotowujący dzieci do pierwszej Komunii świętej mogą wzorować się na rodzinie państwa Martin. Sama nauka katechizmu nie wystarczy, aby rozbudzić w dziecku pragnienie Chleba Eucharystycznego. Ważne jest świadectwo wiary rodziców i otoczenia. Potrzebne są rozmowy duchowe z dzieckiem, które rozbudzałyby jego miłość do Jezusa obecnego w białej hostii.

Warto modlić się razem z dziećmi do św. Teresy od Dzieciątka Jezus, by pomogła jak najlepiej przygotować się do spotkania z żywym i prawdziwym Bogiem obecnym w Eucharystii.

s. Bogumiła Ptasińska CST

Zdjęcia: Archiwum Karmelu w Lisieux

Modlitwa dziecka o łaskę godnego przyjęcia Komunii Świętej

O święta Tereniu, jakże jesteś szczęśliwą, że tak ukochałaś Jezusa, że tak dobrze przygotowałaś się do Pierwszej komunii Świętej i z tak wielką miłością zawsze do niej przystępowałaś. Módl się, proszę, za mnie i za wszystkie dzieci, aby Jezusowi było dobrze w naszych serduszkach.

Ja także pragnę, tak jak Ty, zatonąć, zagubić się cały w Najświętszym Sercu Boskiego Dzieciątka, jak kropelka wody ginie w oceanie. Pragnę, aby znikły wszystkie moje wady, moja krnąbrność, moje nieposłuszeństwo, aby odtąd Jezus na zawsze żył w moim sercu.

Uproś mi tę łaskę, o święta mała Tereniu, a ja za to będę Cię kochał coraz więcej i będę dziękował Jezusowi za to, że Cię uczynił tak dobrą. Poproś także Jezusa, aby – gdy przyjdzie do mego serca –  pobłogosławił rodziców, rodzeństwo, nauczycieli… i wszystkich, których kocham. Amen.

/Źródło: Z ufnością i miłością, Wyd. Karmelitów Bosych, 2005/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *